Zbieranina tematów

Wpis

poniedziałek, 27 lipca 2015

Życie jak z serialu...

... a może serial jest z życia wzięty.

Scenarzyści piszą przeróżne historię, niektóre tak nas porywają, że nie możemy odkleić się od szklanego ekranu. Z niecierpliwością czekamy na kolejne odcinki i wątki. Dla wielu widzów utożsamienie aktora z postacią jest tak nie rozłączne, że zapominają ich prawdziwych imion. Sami również szukają odbicia własnych problemów i rozwiązania ich. Ale czy naprawdę to filmy i seriale dają nam więcej możliwości w naszym życiu?

Oczywiście, że nie. Seriale są oparte na przeżyciach ludzi. Wiadomo słynny tasiemiec "Moda na sukces" nie jest w stanie oddać rzeczywistości, ale już jej części tak. Są środowiska gdzie przetasowania w związkach są na poziomie dziennym. Np. aktorzy, zmieniają partnerów jak rękawiczki. Powiedzenie w sumie jest dość dziwne, bo jakby się nie patrzeć nie zmieniamy co chwila rękawiczek. Ale wracając do tematu. Bywa tak, że aktorzy tak bardzo wczują się w daną rolę i  tak wiele czasu poświęcą z serialowym partnerem, że później wybucha pomiędzy nimi wielkie uczucie. I tak w koło Macieju. Może też wydaję im się, że mają większe przyzwolenie na romanse, zdrady. Może to uważają za dodatkowy rozgłos i szansę na zaistnienie.

Czasami mówimy, że takie rzeczy zdarzają się tylko w filmach a później nasze życie okazuję się nie mniej kolorowe od tego wyimaginowanego. W nietypowych okolicznościach poznajemy miłość swojego życia, robimy różne głupoty, które trzeba później naprawić, stajemy się nawet częścią jakiejś kryminalnej powieści. Pomyślcie nad swoim życiem, czy naprawdę jest tylko czarno-białe i nigdy nie wkradł się tam żaden kolor?

Poznałam chłopaka, nasza historia miłosna mogłaby być scenariuszem komedii romantycznej. Wzloty i upadki, śmieszne sytuację. Rozstania i powroty. Zazdrość i miłość a to wszystko łączył dziwny splot wydarzeń. Serial obyczajowy mógłby opowiadać o poszukiwaniu pracy, rozterkach młodego człowieka, nie mogącego odnaleźć się w zwariowanym świecie, chcącym zrobić karierę w czasach kryzysu. A może jakiś thriller? Prześladowca znający każdy mój ruch. W wykreowanym przez niego świecie, żyjemy razem, kochamy się. Jednak rzeczywistość jest zupełnie inna a on mimo wszystko chce zrealizować swój scenariusz, nie zważając na nic. Film pełen grozy.

Nie każdy ma możliwość zagrania możliwości w horrorze czy komedii romantycznej. Nie każdy z nas pasuje do każdej roli. Życie jest naszym producentem i zaprasza nas na casting a my świadomie bądź nie wybieramy swoje role życia. Czasem za dobrze zagraną rolę otrzymujemy nagrody są to nasze życiowe Oskary.

W dniu dzisiejszym Oskar wędruje do:

- Pani Ani: za rolę cudownej, samotnej matki, która mimo wielu przeciwieństw losu, wychowała swoją córkę najlepiej jak umiała;

- Justyny i Macieja: którzy niemal jak Romeo i Julia, musieli walczyć o swoją miłość;

- do małego Janka: z uśmiechem walczącego z chorobą;

- do mojego męża: za rolę wspaniałego lecz nieidealnego męża;

- i do wszystkich innych osób, które walczą z przeciwnościami losu i sama walka jest już ich wygraną.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
free_malinka88
Czas publikacji:
poniedziałek, 27 lipca 2015 11:53

Polecane wpisy

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa