Zbieranina tematów

Wpis

poniedziałek, 24 listopada 2014

Jak nienawidzić życia

Tak ze mną źle?

Nie wiem.

Chciałam uciec od problemów, włączyć film i się rozluźnić. Niestety nie wybrałam najlepiej, miałam oglądać komedię romantyczną a trafiło "Jedz, módl się, kochaj". Trafiłam na coś co definiuje brak życiowej drogi. Mam wrażenie jakby ten film był o mnie, chociaż nie w 100%. Bo mam kochającego męża.

Ale nie potrafię zdefiniować siebie.

Ogrom problemów sprawia, że nie potrafię znaleźć sobie miejsca w życiu, nie jestem szczęśliwa bo nie potrafię utrzymać ciężaru życia.

Możliwe, że borykam się z depresją.

Jedno jest pewne, nie jestem szczęśliwa tu gdzie jestem.

Pierwsze były Włoch, krótki namiętny romans z Italią. Miks smaków i zapachów, gestów i uśmiechów. Włochów i Włoszek, którzy byli niesamowici, którzy są tak różni od nas Polaków, że aż dziwi mnie to. Kochają życie i czerpią z niego radość, tego mi brakuje.

Tak samo i w moim scenariuszu pojawiły się medytacje. Miałam nadzieję, że pomogą mi z brakiem snu, ze łzami które płyną bezustannie. Ale mało dały. Mam jeszcze jedną nadzieję - pewną książkę. Już raz odmieniła moje życie, może uda jej się to znowu.

Dalej jeszcze nie idę. Nie umiem. Jem, modlę się i kocham, ale nie całym sercem.

Mimo pracy nad sobą nie potrafię być lepszą, nie umiem cieszyć się z tego co jest, co mam. A mam wiele. Tylko nie wiem czy więcej problemów czy szczęścia.

W książce opisanej powyżej było powiedziane coś niezwykle mądrego - jeśli spotkasz na swojej drodze kupę, podnieś ją bo nie leży tam bez powodu.

Jasne nic nie dzieję się bez przyczyny, dobro/zło zawsze do nas wraca, a życie jest oparte o pewien scenariusz, tylko dlaczego moje jest pasmem niepowodzeń, a ja nie mam nawet Boga ze sobą.

A może "Bóg kryje się we mnie, jako ja"...

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
free_malinka88
Czas publikacji:
poniedziałek, 24 listopada 2014 00:32

Polecane wpisy

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa