Zbieranina tematów

Wpis

środa, 25 czerwca 2014

Dziecinne problemy

Po przeczytaniu niezbyt obszernego artykułu na jednej z witryn informacyjnych o pojawianiu się dzieci na świecie w Polsce i w UK, nie ma się w sumie nad czym zastanawiać. Autor przytoczył kilka wskaźników do porównania ile rodzi się potomków u nas a ile tam. Zastanawiam się czy było to w ogóle potrzebne?? Chyba raczej nie bardzo, bo każdy kto choć trochę nasłuchał się od znajomych czy rodziny jakie warunki są za granicą bez wątpienia powie, że woli aby jego pociecha urodziła się na Wyspach.  Zaczynając od lepszych warunków zatrudnienia, wyższego standardu życia czy ogólnej pomocy dla rodzin z dziećmi. Posuwając się dalej w stwierdzeniu rodzina z trójką dzieci ma się dobrze do tego stopnia, że nie musi pracować jeden z małżonków bo pomoc Państwa jest na tyle stateczna by godnie żyć. Nie z drogimi samochodami, willą z basenem czy innymi luksusowymi przedmiotami, ale żeby mieć co włożyć do garnka, zapłacić rachunki czy choćby wziąć dzieci do Zoo a może co sprytniejszy jeszcze sobie odłoży. A wszystko to w państwie, które niejednokroć podkreślało, iż nie słynie z pomocy socjalnej, ale rzeczywistość z naszej polskiej strony wygląda nieco inaczej.

A w Polsce jak to w Polsce, dostaniesz becikowe, ja na samej stronie piszą o rewelacyjnym  extra dodatku na noworodka przysługuje Ci aż 1000 zł. Wooow… po prostu nie wiem od razu jak zagospodarować to wielką kwotę, zastanowić się możesz czy kupić wózek (chyba że jakiś hojny członek rodziny czy znajomy odsprzeda Ci własny za niewielkie pieniądze) a tak nowy wózek ewentualnie z fotelikiem do samochodu kosztuje koło 700zł dokupimy pieluchy i już po naszym ekstra dodatku. Ubranka raczej po dzieciach siostry czy koleżanki żeby nie było za wielkiego wydatku bo przecież ceny również nie są niskie a dzieci tak szybko rosną i tak trzeba kupować, kupować i kupować. Możemy również o ile nasze zarobki nie są za wysokie pokusić się o ulgę podatkową na dzieci. W przypadku osób samotnie wychowujące dzieci nasz dochód nie powinien przekraczać 56000zł czyli jakieś 4600 zł progu, którego większość z nas nie przekroczy gdyż duży odsetek jest albo na umowach śmieciowych albo zarabia najniższa krajową. W ten sposób możemy odliczyć sobie 92.67zł za miesiąc, co za rok daje 1112,04zł za jedno dziecko, drugie tak samo a za trzecie dziecko suma nieco wzrasta. W małżeństwach możemy również skorzystać z ulgi na dzieci o ile nas dochód nie jest większy niż 112000zł co jest oczywiście dwukrotnością zarobku osoby samotnie wychowujące dzieci.  A co z osobami nieporadnymi życiowo, które nawet nie zdają sobie spraw z niektórych możliwości, czy ktoś życzliwie podpowie jak mogą sobie radzić? Oczywiście że nie.

No i każdy pomyśli że jednak w Polsce jest jakiś plus posiadania dzieci, że kraj pomaga w jego wychowaniu itd. Jest to jednak nie wystarczająca pomoc dla młodych rodzin, począwszy od tego, że zmagają się ze znalezieniem dobrej pracy, aż po to żeby godnie wychować dzieci. Dlatego nie dziwie się wielu osobom, które wyjeżdżają szukając lepszego życia za granicą. Szukających stabilności i nie muszących martwić się czy starczy im do ostatniego, nie muszących martwić się czy jak im coś wypadnie to czy będą musieli pożyczyć od kogoś i tak błędne polskie koło się zamyka.

Ile już statystyk widzieliśmy pokazujące ile przeciętny człowiek może kupić za swoją pensje w Polsce i poza nią. Jest to wszystko smutne bo dzieci to nasza przyszłość, nasze oczka w głowie, wyrażenie naszej miłości, spełnienie oraz mnóstwo uczuć, które są niedoceniane, spychane na dalszy plan…





Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
free_malinka88
Czas publikacji:
środa, 25 czerwca 2014 10:17

Polecane wpisy

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa